niedziela, 10 kwietnia 2011

antropologiczne przemyślunki. i naumiewanie się..
'Milczenie' obejrzane rano czyli 1,5h niepohamowanego płaczu..
sztuka rozmowy przez telefon z greckim landlordem (końca nie ma..)
joggingo-spacer przy zachodzącym słońcu
najpiękniejsze wiadomości wieczorową porą i koncert tanga w perspektywie jutro

i późno już ale zanim położę się spać, choć jedną aplikację jeszcze wyślę..

i absolutny sukces antropologiczny razy dwa. plus esej z okropnej brytyjskiej sztuki też. success. gooood. dumna jestem z siebie.

3 komentarze: