poniedziałek, 4 kwietnia 2011

czy tylko mnie przerasta próba oglądania/słuchania filmu po francusku z angielskimi napisami i ROZUMIENIA treści?
jak ktoś chce mi powspółczuć, to proszę: KLIK

ale. nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.

(użeranie się z hydraulikiem przychodzącym po raz piąty nie należy do najprzyjemniejszych ani rozmowy przez telefon z greckim landlordem - ratunku pomocy, grecki akcent jest jeszcze gorszy niż polski)

oraz refleksja: cóż za wspaniałe uczucie pływać lepiej/szybciej od męskich sąsiadów na torze basenowym. ich miny - bezcenne.



się dzieje się tak w ogóle.

1 komentarz:

  1. się na pływaniu lepiej skup, a nie panów oglądasz! :P :*

    OdpowiedzUsuń