czy tylko mnie przerasta próba oglądania/słuchania filmu po francusku z angielskimi napisami i ROZUMIENIA treści?
jak ktoś chce mi powspółczuć, to proszę: KLIK
ale. nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
(użeranie się z hydraulikiem przychodzącym po raz piąty nie należy do najprzyjemniejszych ani rozmowy przez telefon z greckim landlordem - ratunku pomocy, grecki akcent jest jeszcze gorszy niż polski)
oraz refleksja: cóż za wspaniałe uczucie pływać lepiej/szybciej od męskich sąsiadów na torze basenowym. ich miny - bezcenne.
się dzieje się tak w ogóle.
się na pływaniu lepiej skup, a nie panów oglądasz! :P :*
OdpowiedzUsuń