czwartek, 3 marca 2011

Do bólu realistyczny sen, w którym dwukrotnie zdiagnozowano u mnie śmiertelną chorobę. Dało mi to do myślenia, od razu po gwałtownym przebudzeniu nad (brdzo wczesnym) ranem. Zasnęłam znów i przyśniła mi się piękna Wenecja. Ale.. dalej, przemyślunki. "Mocny" był ten pierwszy sen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz