poniedziałek, 26 kwietnia 2010

So..

rutyna mojego życia w ostatnich dniach jest dość przygnębiająca - library, library, library.. no gdzieś tam w okolicach 15 przerwa godzinna-w porywach półtora..
chociaż w sumie nie jest aż tak źle. jutro pierwszy egzamin, z czego de facto się cieszę - zawsze to coś do przodu (oby)

dziś rewelacja - pierwszy od wieków niesłoneczny dzień (ok, do 13.oo 0 potem słońce wyskoczyło znów..) więc siedząc przy biurku pod oknem przynajmniej początkowo nie fantazjowałam o pikniku w parku..

poza tym pewne sprawy powodują duży distraction..

ponadto.. ponadto to bardzo łatwo sobie coś "wkręcić", wmówić, uwierzyć w jakąś głupotę diabelską - bo przecież nie od PB takie rzeczy. całe szczęście, że to co dobre, może się przez to przebić. urocze drobnostki, odpryski niebiańskie takie, uśmiechy, karteczki znienacka frunące do mnie z naprzeciwka, urocze takie, że och i ach.. i gdy na koniec niespodzianka tak miła, gdy J. zostaje ze mną, mimo, że miał wyjść wcześniej z M. Spontaniczne zakupy w drodze powrotnej, nonsensy nasze ze zmęczenia i absurdu moc, i jakoś tak to się dzieje, że każde z nas robi swoje zakupy, i po chwili okazuje się, że podświadomie wybraliśmy 'uzupełniające' się produkty. Konkluzja prosta - kolację robimy wspólnie.. :)

[czary-mary w kuchni. jest ode mnie milion razy lepszy, i uważam, że mało co jest bardziej seksowne, niż mężczyzna sprawnie poruszający się w kuchni:D no, może inteligentny mężczyzna. chociaż.. mniejsza o większość, czasem występuje kombinacja obu z dodatkami, a z takim przypadkiem mamy do czynienia, więc.. ]

Ach. A na dobranoc dostałam paczkę suszonego mango ulubionego - "Ewa, this is for your exam tomorrow, and I hope it cheers you up when you're stressed". :)

A! Nie chcę zapeszać, ale poszukiwania mieszkania na dobrej drodze. I mam nadzieję, że za tydzień będzie już na pewno. [Kasia - wiem, że to czytasz - to dotyczy też Ciebie - skype please ;)]. Bo może uda się tak, że przeprowadzka będzie jedna. Genialnie by było.

Poniższe zdjęcia ta taki mały wyjątkiem w tym "sesyjnym" czasie. Omara urodziny, więc..




1 komentarz: