niedziela, 14 lutego 2010

Soundtrack z "Końca romansu" działa na mnie jak nic innego. Pierwszy utwór a ja już mam łzy w oczach. Michael Nyman, I love you, seriously. Geniusz muzyczny.

'Breaking the Spell' to absolutna kuluminacja emocjonalna we mnie.


Kawa, lab report z chemii, i niedługo idę na kolację i jakieś kiczowate filmy do Lidy. Tarek jedzie do Amsterdamu, więc z kim pójdę pstrykać zdjęcia na Chinese New Year? Niech wraca prędko, za tydzień wielka chińskonoworoczna parada na Trafalgar Square.

2 komentarze:

  1. ej a parada w sobote jest? bo tez o tym slyszalam i chcialam sie wybrac :D wiem, ze ja to nie Tarek (ktokolwiek to jest;p), ale moze?;>

    OdpowiedzUsuń
  2. mwahaha
    Tarek to bardzo fajny chłopiec:D kolega J. notabene. nauczył mnie już dwóch zwrotów po rumuńsku:>
    mniejsza o większość, pogadamy w czwartek:)

    parada jest w niedzielę podobno, pewnie na timeout london jest więcej info:)
    you're welcome:)

    OdpowiedzUsuń