Tyle bym chciała napisać, ale wiem, że jak zacznę, to nie przestanę, i powstanie tu coś na kształt eseju. Obawiam się, że w trakcie mogłabym zasnąć, więc znów odkładam dzielenie się moimi egzystencjalnymi przemyśleniami. Coraz głębsze są. Ciekawe, co to oznacza. Albo co oznaczają moje sny, które po krótkiej przerwie wracają do "normy" czyli Freud spadłby z kozetki i nie wiem kto mi je kiedyś wyjaśni.
Muzycznie Kings of Convenience, uczelniano nawał i zawał i próby podejścia do eseju na Material Studies i jutro to już absolutnie go zacznę! Kończę Bergera, piję Fervex i idę spać. Zdjęcia na picasie nowe. Dobre, ładne, warte obejrzenia. Trzeba się promować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz