sobota, 28 listopada 2009

Esej bliżej końca niż początku. Mózg mi paruje i chyba dlatego zamiast analizować "pod lupą" pęknięcia na płótnie zwracam uwagę na inne rzeczy.
-dlaczego Maryja ma jedno oko spuchnięte?
-pełne dezaprobaty spojrzenie Jezusa, który notabene ma wydęty brzuszek i nienaturalnie ułożone palce u stóp [lewa stópka to już przegięcie, wygląda jak przemielona przez maszynkę, no przepraszam!], poza tym przecież byli biedni, na pewno nie był tak tłuściutki.
-św. Dominik na pewno nie był tak poważnym człowiekiem, to niemożliwe, patrząc na współczesnych dominikanów.
-św. Katarzyna ma palce u stóp jak Wenus Botticelliego, co jest symbolem ukrytego erotyzmu, hu hu!:D

fajnie tak pobawić się zoomem. polecam. link tu

sobota w piżamie. kończę esej i zwijam się na basen, bo jak widać zmierzam w stronę herezji:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz