Might this recognition encourage a certain willingness to experiment with the rhetorical composition of the art historical text in order to match the formal virtuosity and iconic ingenuity of the images about which it speaks - in othe words, by endering the visuality rhetorical and the rhetoric visual? Or does the primal incommensurability of structure between image and word, object of study and the study itself, hinder historiographic inventiveness in the discipline? We need only look at the recent issues of the standard art history journals to answer that rather peevish question.
Rozumiem każde pojedyncze słowo, a nie pojmuję całości. A to tylko fragment z kilkudziesiąciu stron tekstu na jutrzejszy tutorial. Czym innym są zajęcia w pracowni, czym innym wykłady i teksty do nich dotyczące konkretnych epok, dzieł, artystów, nawet z domieszką 'critical thinking', a czym innym teksty na zajęcia piątkowe. Jutrzejszy wykład [a po nim tutorial, na który jest ten tekst] - "History of Art and Its Histories". Cokolwiek się za tym kryje. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Ale uwielbiam moje studia, mój kierunek, i prawdę powiedziawszy - podoba mi się to, że nie jest tak łatwo, "oczywiście", od razu.
Kawa.
Ewa, Ewa, przyszła już paczka do Ciebie? Przyjechcałabym jutro po południu i została na sobotę :D:D:D napisz do mnie na gadu/fb/kom.! :)
OdpowiedzUsuń"uwielbiam" pięcio-linijkowe zdania... :P ale dasz sobie radę, na pewno. :* :) skończyłam właśnie mapki na proj. regionalne i zabieram się za ekonomikę. spać? może kiedyś... ;)
OdpowiedzUsuń