piątek, 9 października 2009

Hehe.

Pogoda herbaciano-ciastkowo-książkowo-filmnowo-pisaniolistowo-leniwie deszczowa. Czasem dobrze tak. A mi kabaretowo. Mumiowo. I choć byłabym przeszczęśliwa oglądając kolejne skecze na youtubie z przyjaciółmi, za którymi tak tęsknię, to nie narzekam. Tak też jest dobrze, bo przecież nie jest źle. I choć dziwnie jest śmiać się do laptopa, to lepiej śmiać się niż płakać. A tak - przypomina mi się mnóstwo pięknych chwil, właśnie z ludźmi konkretnymi, kiedy to oglądając te i podobne kabarety śmialiśmy się do łez.

http://www.youtube.com/watch?v=BuQ7g86v2yQ&feature=related

[i wyjrzał przez judasza]

:D

1 komentarz: