skończyłam prawdziwe życie sebastiana knighta i znów muszę przyznać nabokovowi najgenialność ponad genialnościami
obejrzałam 'spotkanie' i oczywiście jestem totalnie zapuchnięta bo nie dość, że i tak bym płakała jak głupia, to za te nieszczęsne 11 dni wylatuję i film ten trafił w to, co najbardziej boli i przeżywam
[tak ewa jeszcze trochę tych egzaltacji i wszyscy się wzruszą]
spać ciężko więc chyba jeszcze jeden film?
'bandyta' może bo za muzykę z tego filmu dałabym się.. ach uwielbiam.
karaluchy pod poduchy!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz