do takiego wniosku doszłam chwilę przed północą ostatniego dnia lipca. jakkolwiek wydawało mi się, że moje przyszłolondyńskie poczynania okiełznałam i mam pod jako taką kontrolą, takkolwiek musiałam się mylić. otóż w momencie gdy względnie beztrosko siadłam nad papierami do mojego genialnego accommodation (całkiem przytomnie pomyślałam, że może jednak lepiej sprawę załatwić przed pielgrzymką, bo nie zaszkodzi mieć to "z głowy"), coś (ciekawe co?) mnie tknęło, by poszukać daty (w moim przekonaniu bardz odległej z pewnością), kiedy to muszę ostatecznie potwierdzić lub odrzucić ofertę lokum mego. z depozytu wpłatą, a jakże, niemałą. jakież było moje zdziwnie, gdy przecierając oczy (przez co jeszcze gorzej widziałam) ujrzałam '31 July 09'. blisko zawału było. blisko, ale na szczęście nie najbliżej. opamiętawszy się użyłam narzędzia skype jakże czasem przydatnego by spędzić sporo czasu debtując z T. co tu począć. i gdy już wszystko zawiodło, północ dawno wybiła, wszystkie pantofelki się pogubiły.. wśród co najmniej kilkudziesięciu kartek, karteluszków, kartoniczków - dostrzegłam ledwo widoczny numer. poszukiwan od godzin ponad dwóch. prędko zlikwidowałam niecenzuralne słowa z opisu na gg i.. i co tu dużo mówić, teraz, po wpłaceniu depozytu, wypełnieniu druczku, napisania bardzomiłegoisłitaśnegomaila do student residences, pozostaje mi wznosić oczy ku niebu i liczyć na łaskę directora tegoż przybytku. no, i jeszcze pobiec rano na pocztę, co by druczek nadać.
poza tym szalone perypetie z prawem jazdy, jeszcze większe szaleństwo na ulicach gdańska w związku z jarmarkiem [zabierzcie to paskudztwo], bardzo sympatyczne spotkanie czekoladowo-pistacjowo-truskawkowe z H., sukces na polu walki jakim jest kupowanie biletów pkp z nieocenioną pomocą M. i znów medytowaniem nad ilomaśtam wariacjami sałatki krabowej z [tu wpisać dowolny składnik i jest naprawdę wielka szansa trafienia], podziwiam jego cierpliwość;-), i wreszcie heroiczne telefony tamitu, tuitam.
wszystko w biegu. na szczęście już za dwa dni będę iść. nie biec, tylko po prostu, po bardzo prostu iść. cudowność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz