niedziela, 30 stycznia 2011

Kant przeczytany. Co więcej, chyba nawet zrozumiany.
Teraz rozkładam na łopatki tudzież czynniki pierwsze Actor-Network Theory i Latour'a. Przednia zabawa, nie ma co. Antropologio, o antropologio..
Jest przeraźliwie zimno. Koc, polar, sweter, i hektolitry gorącej herbaty. Pomaga.. na chwilę.

Doczekać się nie mogę Miłosza czekającego na mnie w domu.

.. a po którymś kubku herbaty trzeba będzie otworzyć włoski. I mózg swój na napływ wiedzy lingwistycznej. Szczególnie, że awaryjny plan wakacyjny to może-może Italia właśnie. Dobrze by było móc z siebie coś wydusić w języku tamtejszym. I po trosze moim. Lubię, bardzo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz