niedziela, 12 grudnia 2010

daję sobie pół godziny na skończenie methodologies
go ewa, go

late lunch (czy lunch się je o 17?) z Ugne na schodach cruciform library (pan nas pogonił)
nie lubię szastać taki określeniami, ale soulmate, Ugne to taka druga Janka, ta sama telepatia i porozumienie jakieś wewnętrzne
zdrowy dystans i optymistyczny cynizm, które wcale nie przeczą idealistycznemu trochę myśleniu
no, nieważne
ważne, że jest gut

lykke li w słuchawkach i piszemy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz