środa, 22 września 2010

różycki nowy zdobyty.
pakowanie zaczęte.
trzeba dobrze schować i przemycić te cztery aparaty, które same pchają mi się do walizki.

krk fantastyczny był.

gdańsk tez jest super. spotkania rozmowy śmiechy łzy i inne takie. ludzie.
i takie 'do myślenia' dające też jakkolwiek górnolotnie brzmi to. stety niestety. taki life.

no, pakujemy. a na deser house najnowszy, trzeba się osobiście przekonać, na co tak wszyscy narzekają.

2 komentarze:

  1. eee, jak to 4 aparaty...? rozmnożyło Ci się coś ostatnimi czasy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nikon.
    canon analogowy.
    jakiś ruski analog.
    canon cyfrak głuptak.
    :)

    6 filmów 36 dziś kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń