dwudziestatrzecia to idealna pora na szorowanie powierzchni łazienkowych cifami, domestosami, ajaxami i wszelką chemią, szał mycia podłóg i tańce z mopem (prędzej wyglądałam jak czarownica na miotle), i gonienie pająków w kuchni. co się ze mną dzieje.
jak sobie teraz pomyślę, że rano trzeba wstać i w biznesową kieckę wskoczyć.. się nie chce się. chociaż. akcent humorystyczny się zapowiada. wezmę aparat to może uwiecznię.
ps sąsiedzi mnie przeklną - prawie północ, radio wyje dziko - w trójce dosłownie trzy akordy darcie mordy, a ja nie mogę wejść i wyłączyć, bo cała podłoga pływa. jak zaczynałam słuchać, to niewinnie spokojny wywiad był.. ech.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz