czwartek, 8 lipca 2010

Jest 8 lipca. Bilety lotnicze na święta (Bożego Narodzenia..) kosztują (z Londynu do Polski) prawie 1000zł (w jedną stronę!!), powrotny troszeczkę tańszy. LOT-em - to zrozumiałe. Wizzair - identyczne ceny. Jakoś mnie to nie bawi. Sprawdziłam te ceny ot tak, "z nudów" (czyt. w przerwie od pisania Fahrenheitowych wypocin) i chyba 10 razy klikałam "odśwież" ze zdziwienia. No way. Czyli że nie lecę do domu na święta? Uhm. Ważne, że lecę za 4 dni. Doczekać się nie mogę, i pomartwię się już nie sama. Na szczęście będzie też masa radosnych powodów, i to będzie bardzo szalony, bardzo na wariata, ale bardzo wyczekiwany tydzień w Polsce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz