niedziela, 6 czerwca 2010





To jest namacalny i dosłowny efekt spaceru i zdjęć z T., natomiast rzeczone zdjęcia zostaną zalinkowane 'na dniach', bo jestem z nich baaardzo zadowolona, tylko teraz już pora spać. 2 w nocy, a jutro 10h w pracy. Oj oj oj. Ale zielono mi i co tam nie tylko, więc..

Tak z zupełnie 'innej parafii'. Za morzem tęskno mi. Szumem jego, kąpielą, i bosymi stopami brzegiem. I barem Przystań i zupą tamtejszą rybną i gapieniem się w gwiazdy aż do bólu karku z tego zapatrzenia. Zaraz się rozkleję, więc bez egzaltacji dalszych, po prostu niesamowicie tęsknię za Gdańskiem.

1 komentarz:

  1. ech, gdańsk też za Tobą tęskni... :) a dowód spaceru nie wygląda za ładnie, aż mi ciarki przeszły. :/ uważaj na siebie, moja droga. :*

    OdpowiedzUsuń