Od momentu, kiedy obejrzałam najnowszy odcinek House'a, nieustannie śpiewam 'Midnight Train to Georgia'. W wersjach wszelakich. Najczęściej ta:
KLIK
Choć Chase, Foreman i House po prostu podbili tym moje serce.
Odcinek obowiązkowy.
TA SCENA
Londyn uparcie chmurzasty-humorzasty. To popada, to zawieje.. to nic. Dobrze mi dziś z samą sobą było. Kilka godzin łazikowania bezmyślnego. Chwila, moment. Było mi bardzo 'myślnie'. Tak się zamyśliłam, że w Tate Modern narobiłam zamieszania, zabierając impulsywnym Włochom jakieś niewiele warte ulotki, ale chyba 'rozeszło się po kościach' (uwielbiam takie zwroty).
Prawie Saatchi Gallery. Prawie. Bo.. zgubiłam się (shame shame shame).
Dwie książki foto. Genialne.
Uśmiechy nieznajome a jak miłe.
O b s e r w a c j e d y w a g a c j e .
Msza wieczorna. Z intencją konkretną. Czasem pewne rzeczy dzieją się nagle, niekoniecznie spodziewanie, zaskakująco, i stajemy wobec wielkiego "nie wiem". Zmiany są dobre. Zawsze. Za zmianą stoi zawsze szereg decyzji, wyborów, prób. To jest zawsze dobre. W takiej czy innej perspektywie. Albo raczej - zmiana zawsze niesie ogromny potencjał. Dlatego.. o odwagę, siły, szacunek, zaufanie, bliskość, opiekę, wyrozumiałość. Proszę i wznoszę oczy tam ku Górze ;) I.. no, i ciiicho sza. O parę innych rzeczy też.
Dochodzi pierwsza, a ja z kimś się założyłam, że pójdę biegać przed siódmą. No, to żeby chociaż ósma z tego wyszła, pora spać. A ta lista rzeczy "na dziś" poczeka do rana, i są całkiem spore szanse na realizację. Konieczność wręcz!
note: to nie jest najnowszy odcinek house'a! ;p
OdpowiedzUsuń6x20: Baggage - to jest najnowszy ;)
www.watch-series.com
zawsze możesz powiedzieć, że chodziło Ci o 7, ale naszego kontynentalnego czasu. :P ;)
OdpowiedzUsuń