buuuuunt
prawie cały dzień w biblio a ja nie dość, że czuję się, jakbym nic nie przyswoiła, to jeszcze rozprasza mnie chłopiec który mam na uszach wielkie lansiarskie słuchawki i inwazyjnie narusza moją przestrzeń zapewne bardzo mądrymi książkami z działu literatura germańska
ratunku pomocy
trochę to będzie narzekające, ale to czego się teraz ucze jest do bólu nudne i denerwujące
czwartkowy egzamin jakkolwiek był hardcorem, to przynajmniej było to wyzwania i na dodatek ciekawe..
methods and materials of artists niczego nie wnosi w moje życie oprócz irytacji
w dodatku mam wrażenie, że musimy się sami nauczyć wszystkiego od nowa, bo moje notatki są tak powierzchowne, że porównałabym je do zapisków pierwszoklasisty
uff
to sobie pojęczałam
wracam do rozmyślania nad rolą synthetic paints w historii malarstwa
[huhu a jak już mi się znudzi - zapewne po maksymalnie dziesięciu minutach - to wezmę się za dyskutowanie ze stwierdzeniem 'The pigments on Titian's palette were ordinary and few', choć szczerze mówiąc bardziej prawdopodobne, że rzucę to wszystko i pójdę oglądać film. niech tylko przestanie padać]
ale Ty jesteś pierwszoklasistą w pewnym sensie. ;p to pierwszy rok twych studiów, czyż nie? ;) więc notatki mogą czuć się usprawiedliwione. :D a ja dziś większość dnia spędziłam nad okropnym zadaniem ze studiów i planów (fuj, fuj! :/). i dopiero teraz teatralne przyjemności. ;) miłego wieczoru. :* :)
OdpowiedzUsuńhaha
OdpowiedzUsuńnieprawda, a UJ to co?
poza tym IB to jak co najmniej 3 rok studiow wiec no no no
aaaa
zuo
jeszcze zgubilam ulubionego kolczyka wracajac w deszcuz i cala ze wszystkim przmeoklam
i ktos mnie zrobil w bambuko
i jestem zua