niedziela, 31 stycznia 2010

Bardzo, bardzo lubię Londyn.. i czuję się tu "u siebie".

Chłopcy uczyli się prawa międzynarodowego, ja odmrażałam palce spacerując i pstrykając. Jak już wszyscy troje zmarzliśmy, wróciliśmy do nas na herbatę. Najlepszą. Piękny dziś dzień w Londynie, słońce tak niesamowite, że nie można było siedzieć w pokoju. Światło i mróz. Genialnie.








3 komentarze: