UCL jest super. I kierunek mój HAMS. I ludzie. I Staff cały czyli że wykładowcy i nie tylko. Naprawdę wielkie "łał". W przyszłym tygodniu będę mogła napisać więcej - bo po zajęciach właściwych już. Ale już teraz zapowiada się niesamowicie. I nowe budynki HoA Department. I pracownia HAMSu. Czadownie po prostu, że ojej.
Grzeczniutko idę spać o 22.3o. Tak, idę spać o takiej porze w mieście, które nie zasypia.
Za to za tydzień dziki launs bauns w Ministry of Sound. Hell yeah! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz