..że mamy koniec września, a w londyńskich sklepach do siatki wrzucają mi katalogi bożonarodzeniowe..
..że przy umywalce są dwa krany i wóz albo przewóz, wrzątek albo lodowato..
..że na uczelni wszyscy są tak mili, pomocni, że wszystko jest tak dobrze zorganizowane, że jest tak komfortowo, że nikt nie robi ci "pod górkę":P, że jest na poziomie..
kochana, "pod górkę" to tylko u nas :)
OdpowiedzUsuńte krany to też mnie dziwiły, żeby nie powiedzieć, że wkurzały. pranie czegokolwiek w ręku jak nie było zatyczki i nie można było sobie mieszać wody, było hm... "niezapomnianym doświadczeniem"... :P
OdpowiedzUsuń