zobaczył nam się nagle świat..
ruszam.
Warszawa-Kraków-Budapeszt.
Ewa w podróży. Wszelakiej. Różnorakiej.
Mijam się z najważniejszymi dla mnie ludźmi. Ale nadrobimy. Kto jak nie my.
W walizce jeszcze miejsce. To dobrze, z powrotem pewnie będzie pełna.
Uciekam nad morze, ostatnie, wieczorne, przedwyjazdowe, spacerowo-kąpielowe.
Bajka! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz