To będzie bardzo płytkie, ale.. definitywnie potrzebuję zmiany fryzury! Albo pomysłu na nią. Na to co mam na głowie. No tragedia. [chwilowa pauzoprzerwa]
Teraz trochę kultury: za miesiąc bez dwóch dni Yann Tiersen w Koko za śmieszne pieniądze (Tiersen - 17 funtów, Myslovitz - 30, no przepraszam, ale kto tu ustala ceny biletów?! narzekać nie będę, bo mnie to cieszy i śmieszy jednocześnie, i ochoczo pobiegnę na Tiersena)
To znowu coś płytkiego - chcęęęę móóóóóc znóóóóów maloooować rzęęęsy [koniec bzdur na dziś]
Znowu kulturka, tym razem podróże: za miesiąć Bruksela, wooooho! [radość]
Na koniec zawał życia, obudziłam się o drugiej w nocy ze sfilmowaną wizją, że ktoś się włamuje do mieszkania (nie było nawet mini dźwięku świadczącego o tym), przekręciłam klucz w drzwiach od swojego pokoju, zasnęłam, budzę się rano pierwsza, schodzę do kuchni zaparzyć kawę.. i dziwnie chłodno mi się zrobiło. I co? Lufcik w kuchni, która jest na parterze, otwarty! Brawo dla naszych norweskich gości, ech, całe szczęście, że nic się nie stało, no ale intuicja!
A tak w ogóle to kocham moje studia
Apdejt: jeszcze bardziej kocham moje studia. Po dzisiejszych pierwszych zajęciach z anthropology of built environment (albo po prostu: anthropology of architecture), absolutnie się zakochałam w wykładowcy (mogę z nazwiska? wszak szeroko publikowany.. spodziewałam się siwego staruszka, a tu t a k i e ciacho..:D), i już wiem, że ambicja mi wywindowała w niebiosa, żeby tylko mnie nie przerosła.. ech. Cudownie.
Apdejt tudzież P.S. numero zwei - módlcie się, kciuki trzymajcie, piątek 14.oo czasu tutejszego, czyli 15.oo polskiego, proszę naprawdę bardzo o wszelaką pomoc ziemską i niebieską/niebiańską/łotewer. będę skakać po sufit, jeśli się uda. a jak nie, to.. to będzie mi przykro. ale przeżyję. chyba. bo i tak sukces już. ale chcę więcej.
Yann Tiersen?! ja też chcę, ja też chcę!!! tego Ci właśnie zazdroszczę w Londynie... ;)
OdpowiedzUsuń