To była dziesiąta godzina w bibliotece. 11-17.oo i zdechlaczkowy powrót na podładowanie energii obiadokolacją, by po godzinie wyjść znów, tym razem z trzema chłopcami tylko, i wiedzę przyswajać dalej. Jak widać w pewnym momencie mózg mówi 'dość'. Karaluchy pod poduchy, idę spać.
zamieniliście się okularami?;>
OdpowiedzUsuńoui :D
OdpowiedzUsuń