- przede wszystkim jest północ, od sześciu godzin siedzę w tekstach i próbuję wynaleźć koncept na esej na thematic seminar: With reference to the works of specific artists, discuss why the archive questions the traditional notions of authorship? Czuję się zagubiona, tak to ujmę.
- jutro dzień killer, a ja jeszcze nie tknęłam włoskiego
- jakiś baran na rowerze naskoczył [dosłownie; dosłownie naskoczył, nie dosłownie baran, bo mężczyzna lat około 40] na mnie na ulicy, czyt. chodniku, czyt. szłam jak pieszym przystoi obładowana zakupami i ledwo żywa po siłowni, i nagle się to stało. zamiast jechać ulicą z samochodami, nagle zrobił manewr niczym z tych zawodów na malutkich wyczynowych rowerkach, i wskoczył poprzecznie na chodnik. prosto na mnie. niewiele myśląc [specjalnie szczerze mówiąc nie było czasu na myślenie] wychyliłam się, uskoczyłam, szturchnęłam niewinnego przechodnia, i w efekcie 'tylko' wrzasnęłam jak spadający z powietrza rower trafił przednim kołem na moją stopę [tu pozdrawiam firmę ecco, przez kilka kolejnych minut myślałam, że moje ukochane buty na zawsze zapamiętają ślad opony, a cudownym trafem nie, śladu już nie ma!], a kierownica zatrzymała się może pół milimetra od moich żeber. Nie przesadzam. I szczerze mówiąc, mało mi pomogło i obeszło mnie "I'm sorry, I'm so sorry", miałam ochotę obrzucić tego kretyna najgporszymi wyzwiskami i kopnąć nie powiem gdzie. Częściowo zrealizowałam. A poza tym to przede wszystkim chciało mi się płakać długo jeszcze. Adrenaliny poziom w ciągu kilku sekund wzrósł niebotycznie.
- ludzie mają to do siebie, że oprócz tego, że są piękni, fascynujący, warci poznawania.. to zawodzą czasem. ja pewnie też. ale to boli. cholernie.
- czwartkowy wieczór sponsorują kulturalne nowiny, czyli uwaga, niech wszyscy fani teatru lepiej opuszczą te parę linijek, bo zzielenieją z zazdrości. idziemy z Jorgiem na przedstawienie Petera Brooka. Tak, Petera Brooka. Tego Petera Brooka. Za darmo. so so so excited.
- i najważniejsze. za wszystkie nie odpisane esemesy przepraszam, ale czytam je, dziękuję, odpiszę! maile też dostaję. i pamiętam.
dobranoc państwu. mimu bolesnych doświadczeń dzisiejszych zarówno fizycznych jak i międzyludzkich - jest dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz